Przełamanie beniaminka ze Zbytowej. Pogoń Oleśnica zgarnia komplet w Wojnowicach
Dla zespołu trenera Bartosza Ciszewskiego niedzielna potyczka z WKS-em Wilczyce miała ogromny ciężar gatunkowy. W dotychczasowych siedmiu spotkaniach beniaminek zanotował cztery remisy i trzy porażki, wciąż czekając na upragnione przełamanie. Rywal z Wilczyc przystępował do 8. kolejki z identycznym dorobkiem zaledwie czterech punktów, co zwiastowało zaciętą walkę o wydostanie się z dołu tabeli.
Gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków i dopięli swego w 27. minucie. Po mocnym dośrodkowaniu Filipa Brockiego piłkę niefortunnie do własnej siatki skierował zawodnik gości Arkadiusz Popławski. LZS poszedł za ciosem zaledwie sześć minut później. Po rzucie rożnym i uderzeniu głową Karola Klata w szesnastce Wilczyc powstało spore zamieszanie, w którym najprzytomniej zachował się Maciej Pawłowski, bezlitosnym strzałem podwyższając na 2:0.
W 39. minucie było już 3:0 po celnym uderzeniu Filipa Serafina. Przed przerwą goście zdołali jeszcze zdobyć gola kontaktowego, wykorzystując błąd Brockiego, i na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 3:1.
Po zmianie stron podopieczni Bartosza Ciszewskiego nie zamierzali oddawać inicjatywy. W 62. minucie Popławski podwyższył na 4:1, a w 87. minucie kropkę nad „i” postawił Jakub Pończocha. Ostatecznie LZS Zbytowa triumfował aż 5:1, inkasując pierwsze, w pełni zasłużone trzy punkty w rozgrywkach.
Pogoń Oleśnica nie zwalnia tempa. Skra Wojnowice pokonana po przerwie
Z Wojnowic z tarczą wróciła Pogoń Oleśnica. Lider tabeli długo musiał kruszyć defensywę miejscowej Skry, a kibice MKS-u na upragnione trafienia musieli poczekać do drugiej odsłony spotkania.
Worek z bramkami rozwiązał kapitan oleśniczan Adrian Miodek, który wykończył znakomite podanie od Dzikiego. Gospodarze nie zdążyli się otrząsnąć, a kwadrans później było już po meczu. Wynik na 2:0 ustalił najskuteczniejszy snajper Pogoni, Maciej Gorczyca, który pewnie wykorzystał rzut karny. Oleśniczanie dopisali do swojego dorobku kolejny komplet punktów i umocnili się na fotelu lidera A-klasy.