Męski problem
Problemy z męską sprawnością w łóżku zwykle pojawiają się około 50 roku życia, a nawet później, bo i aktywni 60-latkowie nie są wyjątkiem. Niestety, coraz częstsze są przypadki, że już panowie mający 30 lat i mniej skarżą się na problemy w tej materii. Dlaczego? I czy samo „skarżenie się” w jakikolwiek sposób coś może zmienić?
Skąd się biorą problemy z męskością?
Potencja, czyli zdolność do odbycia stosunku od początku do końca, zmienia się wraz z wiekiem. U nastolatków jest zwykle najwyższa, a już po 30 zaczyna powoli spadać. W okolicy 40-50 lat zwykle następuje andropauza, czyli ten okres w życiu mężczyzny, kiedy spada poziom testosteronu. To również w tym wieku najczęściej pojawiają się zaburzenia w pracy prostaty, które rzutują na cały układ moczowo-płciowy. Można jednak powiedzieć, że to akurat są zmiany w pełni naturalne i zrozumiałe – wynikają ze starzenia się organizmu, które można trochę opóźnić, ale nie można go zupełnie uniknąć. Gorzej jednak, że zaburzenia potencji, a co za tym idzie – erekcji, dotykają również mężczyzn młodych, dobre dwie dekady przed tym, niż powinno się to zdarzać z przyczyn naturalnych.
Dlaczego się tak dzieje? Specjaliści wskazują kilka ważnych czynników:
- choroby ogólnoustrojowe, czyli dotykające innych części ciała, jednak rzutujące również na układ płciowy. Niekoniecznie bezpośrednio, bo problemy z utrzymaniem bądź osiągnięciem erekcji mogą wynikać także z przyjmowanych w związku z jakąś chorobą medykamentów, np. sterydów.
- Używki – niestety, wpływ nikotyny i alkoholu na sprawność seksualna jest dość mocny. Ma go również, chociaż w mniejszym stopniu, teina zawarta w kawie i herbacie. Regularne przyjmowanie nawet niezbyt dużych dawek alkoholu oraz palenie papierosów obniża też żywotność plemników, o czym powinny pamiętać osoby starające się o potomstwo.
- Stres – tego czynnika nie można lekceważyć. Wpływa w zasadzie na wszystkie aspekty życia, uważany jest za chorobę cywilizacyjną. Zmniejsza chęć na seks (czyli libido) oraz potencję (czyli możliwość jego odbycia). Dodatkowo walka z nim nieraz wykonywana jest za pomocą farmaceutyków, które rzutują właśnie na układ płciowy.
- Przemęczenie. Pracujemy dużo – i prawdopodobnie za dużo. Powoduje to chroniczne osłabienie, apatię, pragnienie pójścia do łóżka samemu, by wreszcie się wyspać, a nie zbliżeń.
Jak sobie radzić?
Nie mów, działaj
Samo mówienie o problemie jest bardzo ważne, szczególnie w związku, gdzie pozwala zidentyfikować problem i razem powziąć jakieś działanie. Jednak na mówieniu skończyć się nie może – konieczne jest działanie. Pierwszy krok to zwykle lektura internetu, portali typu znanylekarz, blogów o seksualności typu Ero Zone, forów internetowych grup na FB. To pomaga, jednak specjalistą od „tych spraw” jest urolog albo seksuolog. Stawianie samodzielnej diagnozy może nie wystarczyć, by wyjść z problemu…
Są jednak pewne kroki, które można podjąć i liczyć na pozytywne rezultaty. Najważniejsze z nich działają szeroko na całe ciało i ducha. Jest to regularna aktywność fizyczna, wyzwalająca endorfiny i dotleniająca mózg. Dieta bogata w warzywa, błonnik, bez nadmiernego spożycia mięsa. Bardzo pozytywny wpływ mają ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne czy medytacja, które pozwalają odprężyć się i zmniejszają poziom napięcia i stresu. Rezygnacja z nadmiernego spożycia alkoholu czy papierosów jest tu też oczywista. Mechanicznym sposobem na ułatwienie uzyskania wzwodu mogą być pompki dla mężczyzn. Wbrew reklamom nie powiększają one nic na stałe, jednak wytwarzane przez nie podciśnienie oddziałuje na ciała jamiste, zwiększając ich ukrwienie, co może owocować właśnie łatwiejszą erekcją. Osoby chcące kupić pompki do penisa ranking powinny prześledzić, wybierając wyłącznie produkty markowe, sprawdzone, z polskiej dystrybucji. Nie można też ich traktować jako uniwersalnego remedium, a stosować wyłącznie w określonych przypadkach.