Minister nie wykluczył, że lekcje zostaną skrócone do 30 minut
Szkoła, mimo pandemii koronawirusa, wróciła do normalnego funkcjonowania. Pojawiają się jednak pytania o to, jak edukacja w Polsce będzie wyglądała na jesieni, gdy spodziewany jest wzrost zakażeń koronawirusem – pisze Wirtualna Polska.
Jedną z propozycji zmniejszenia ryzyka jest skrócenie czasu trwania zajęć z 45 do 30 minut. W ten sposób łatwiej byłoby o wprowadzenie dwuzmianowej nauki w szkołach. W tej sprawie wypowiedział się już szef resortu Dariusz Piontkowski. – Już w obecnym stanie prawnym, w uzasadnionych przypadkach, możliwe jest skrócenie czasu zajęć edukacyjnych do 30 minut – tłumaczył w rozmowie z Interią szef MEN.
– Taka decyzja musi być poprzedzona poinformowaniem rodziców. Praktyka wskazuje, że w tym wypadku najlepszą formą ogłoszenia decyzji jest zarządzenie dyrektora szkoły – dodał Dariusz Piontkowski.
Jak zaznaczył, dyrekcja szkoły ma także obowiązek ustalenia wraz z nauczycielami zasad pracy zdalnej.
/źródło: Wirtualna Polska/
REKLAMA