Historia zamknięta w murach starej szkoły

KK | KK
Historia zamknięta w murach starej szkoły
Za codzienne prowadzenie, pielęgnację i rozwój tego historycznego obiektu odpowiada Koło Gospodyń Wiejskich Leśne Rusałki. FOT. ARHIWUM LGD DOBRA WIDAWA
W dobie wszechobecnej cyfryzacji, bardzo łatwo jest zatracić więź z naszą przeszłością. Na szczęście na mapie powiatu oleśnickiego wciąż można odnaleźć miejsca, w których czas płynie nieco wolniej, a historia pozostaje żywa i jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Jednym z takich unikalnych punktów na mapie gminy Bierutów jest Izba Pamięci w Posadowicach.

Początki tego przedsięwzięcia wiążą się z 2018 rokiem – czasem, w którym cała Polska żyła obchodami 100-lecia odzyskania przez nasz kraj niepodległości. To właśnie ten patriotyczny impuls zmotywował mieszkańców do działania. Wtedy to sołectwo Posadowice złożyło wniosek do budżetu gminy Bierutów na realizację zadania. Inicjatywa spotkała się z aprobatą władz i projekt otrzymał dofinansowanie – 3 tys. zł. Ta stosunkowo niewielka kwota pozwoliła na zakup profesjonalnego wyposażenia wystawienniczego, co ostatecznie zapoczątkowało funkcjonowanie izby.

Powrót do przeszłości

Jednak same gabloty czy wystawy to nie wszystko – prawdziwą duszę tego miejsca tworzą pełni pasji ludzie. Za codzienne prowadzenie, pielęgnację i rozwój tego historycznego obiektu odpowiada Koło Gospodyń Wiejskich Leśne Rusałki, a celem powstania tego miejsca jest pieczołowite gromadzenie pamiątek, dawnych przedmiotów codziennego użytku oraz staranne dokumentowanie i ożywianie historii samej miejscowości, a nade wszystko losów jej mieszkańców, którzy przybyli do wsi pod Bierutowem zaraz po wojnie.

W środku można znaleźć niezwykłe eksponaty: tradycyjny strój ludowy, drewniane ławy, zabytkowe naczynia, wysłużone urządzenia domowe, a na ścianach dziesiątki oprawionych fotografii, dokumentów i dyplomów, przypominających o pierwszych latach na Ziemiach Odzyskanych i ludziach, którzy tworzyli w tej wsi powojenną rzeczywistość.

Czytaj także:

Sołtyska Posadowic Marianna Jarząb nie kryje wzruszenia oraz dumy, opowiadając o znaczeniu Izby, która otrzymała niedawno prestiżowy Znak Marki Dobrej Widawy i została doceniona jako miejsce służące edukacji. – Nasza Izba to coś znacznie więcej niż tylko zwykłe zbiory starych przedmiotów. To po prostu bijące serce Posadowic. Stworzyliśmy to wyjątkowe miejsce z wielkiego szacunku dla naszych przodków. Każdy stary dzbanek, każda pożółkła fotografia na ścianie czy wysłużone narzędzie gospodarskie niesie ze sobą absolutnie unikalną historię, którą chcemy i musimy chronić przed całkowitym zapomnieniem – mówi.

Pani Marianna podkreśla też, że tylko dzięki zaangażowaniu wspaniałych pań z KGW oraz bezinteresownemu wsparciu wielu osób, udało się zbudować przyjazną przestrzeń.

W szkolnych murach

Sama lokalizacja izby również nie jest przypadkowa i ma wymiar wręcz symboliczny. Mieści się ona w budynku dawnej szkoły podstawowej w Posadowicach. To obiekt, który już od dziesięcioleci nierozerwalnie kojarzył się edukacją. To także żywy dowód na to, że wieś ma swoją dumną historię, którą należy z szacunkiem opowiadać kolejnym pokoleniom mieszkańców Posadowic, potomkom osadników, którzy przybyli tu z różnych stron.

współpraca: Bartłomiej Kowalczyk

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Udostępnij:
REKLAMA