Wieczorami urządzają imprezy przy szkołach. Piją, palą i strzelają z petard
Nasi Czytelnicy nie kryją zdenerwowania. – Odkąd rozpoczęły się wakacje żyjemy jak na bombie – mówi jedna z kobiet. I pyta, gdzie w tym wszystkim są rodzice nastolatków, które do późnych godzin nocnych okupują tereny przy szkołach. – Piją tam alkohol, palą i strzelają z petard – słyszymy,
To sygnały od sąsiadów oleśnickiej dwójki. Niebawem przy tej szkole ma się pojawić monitoring, który – być może – nieco zniweluje problem. Podobne sygnały zgłaszają nas mieszkańcy bloków sąsiadujących z boiskami szkół numer 4 i 6. – Nie chodzi przecież o to, żeby dzieci nie mogły z tych obiektów korzystać – mówi nasza Czytelniczka. – Ale nie może być tak, że nikt nie ma nad tym żadnej kontroli, nikt tego nie pilnuje, że nie ma jakichś godzin otwarcia.
Poza tym – co podkreślaj nasza rozmówczyni – w ciągu dnia widać efekty nocnych „imprez” przy szkołach. – Nie jest tajemnicą, że towarzystwa, które w tych miejscach przesiadują brudzą i niszczą – mówi. – Czasem dzieci, które pojawiają się na boisku za dnia, muszą najpierw pozbierać butelki po piwie. O stałych uszkodzeniach nawierzchni boisk czy placów zabaw nie wspomnę.
Każdorazowe zakłócenie spokoju można zgłaszać na policji. – Trzeba dzwonić i informować nas o tym – Aleksandra Pieprzycka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji przyznaje, że sygnałów związanych z takimi zdarzeniami jest sporo. – I zapewniam, że żadne nie pozostaje bez odzewu, a patrole pojawiają się w tych miejscach systematycznie – mówi. – Prowadzimy nasze rutynowe działania i akcję Bezpieczne Wakacje. Prosimy, by za każdym razem informować nas o zakłóceniach cisy nocnej. Zresztą nawet jeśli nie ma jeszcze godziny 22 nie wszystko można bezkarnie robić – mówi policjantka.