Dramat na terenie piaskowni w Sątoku. Policja: To prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek

Red | Red
Dramat na terenie piaskowni w Sątoku. Policja: To prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek
Ratownicy dolnośląskiego WOPR przeczesywali akwen w Sątoku / FOT. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE / WOPR
Trwają poszukiwania mężczyzny, który wczoraj wieczorem zniknął pod wodą na terenie kopalni piasku w Sątoku (gmina Bierutów). Służby ratunkowe, w tym WOPR i straż pożarna, prowadziły intensywną nocną akcję z użyciem sonarów, jednak na razie nie przyniosła ona rezultatu. Oleśnicka policja podzieliła się z nami pierwszymi ustaleniami dotyczącymi tego zdarzenia.

Zgłoszenie o dramatycznej sytuacji rozrywającej się na zbiorniku wodnym wpłynęło do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wczoraj dokładnie o godzinie 18:26. Z relacji naocznego świadka wynikało, że mężczyzna wszedł do wody na terenie kopalni piasku w Sątoku, po czym niespodziewanie zniknął pod jej powierzchnią i już nie wypłynął.

Czytaj także:

Rzeczy pozostawione na brzegu

Po dotarciu na miejsce ratownicy odnaleźli na brzegu zbiornika torbę z rzeczami osobistymi oraz rower. Przedmioty te najprawdopodobniej należą do poszukiwanego. Śledczy wstępnie wykluczają, aby do zaginięcia przyczyniły się osoby trzecie.

– Zaginiony wczoraj mężczyzna to prawdopodobnie wędkarz, a całe zdarzenie to prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek – mówi naszemu portalowi Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.

Nocne poszukiwania i użycie specjalistycznego sprzętu

Od momentu otrzymania zgłoszenia służby prowadziły intensywną akcję poszukiwawczą na wodzie. W działania ratownicze zaangażowano znaczne siły. Ratownicy WOPR zwodowali łódź, przeszukując dno przy pomocy holowanego sonaru we wskazanym przez świadka obszarze. W akcji brali udział strażacy, którzy wspierali działania z wykorzystaniem sonaru na łodzi Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego (PSP SRW) z Wrocławia.

Mimo wielogodzinnych wysiłków mężczyzny nie udało się odnaleźć. Działania służb trwały do około północy. Z uwagi na późną porę i drastyczny spadek widoczności pod wodą, decyzją dowodzących akcja musiała zostać przerwana. Wznowiono ją dzisiaj rano.

Udostępnij:
REKLAMA