Nocny pościg ulicami Oleśnicy. 20-latek, który uciekał przed policją zostanie deportowany
Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych. Funkcjonariusze Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy, patrolując miasto oznakowanym radiowozem, zwrócili uwagę na podejrzany tor jazdy jednego z samochodów. Auto poruszało się środkiem jezdni, co natychmiast skłoniło mundurowych do przeprowadzenia kontroli.
Szaleńczy rajd i stanowcza reakcja policji
Policjanci użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, nakazując kierowcy zatrzymanie się. Ten jednak miał zupełnie inne plany – wcisnął gaz i zaczął uciekać.
– Młody kierowca zignorował polecenia oleśnickich funkcjonariuszy i zamiast zatrzymać się do kontroli, podjął próbę ucieczki. Jego zachowanie stwarzało realne zagrożenie zarówno dla policjantów, jak i innych uczestników ruchu. Przejeżdżał na skrzyżowaniach, nie zwracając uwagi na oznakowania – relacjonuje asp. Karolina Walczak, oficer prasowy oleśnickiej policji.
Sytuacja na drodze z minuty na minutę stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Dyżurny skierował do wsparcia dodatkowy patrol. Priorytetem stało się natychmiastowe przerwanie jazdy pirata drogowego, by nie dopuścić do sytuacji, w której ucierpiałyby osoby postronne.
Funkcjonariusze, widząc sposób jazdy kierującego oraz zagrożenie, jakie stwarzał, podjęli decyzję o wykorzystaniu pojazdu służbowego w celu zatrzymania uciekającego samochodem i uniemożliwienia mu dalszej jazdy. Na szczęście podjęte przez opanowanych policjantów działania pozwoliły zakończyć pościg zanim doszło do tragedii – dodaje rzeczniczka.
Surowy finał dla 20-latka
Po skutecznym zatrzymaniu pojazdu i udzieleniu mężczyźnie niezbędnej pomocy medycznej, 20-latek został przewieziony na komendę. Badanie alkomatem wykazało, że obywatel Ukrainy był całkowicie trzeźwy. Powód jego irracjonalnego zachowania okazał się prozaiczny – nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami. Chcąc uniknąć odpowiedzialności za to wykroczenie, naraził się na o wiele surowsze konsekwencje.
Przypomnijmy, że niezatrzymanie się do kontroli drogowej to przestępstwo, za które polskie prawo przewiduje karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Z uwagi na wagę czynu, mężczyzna został doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym. Błyskawicznie zapadł wobec niego wyrok skazujący. To jednak nie koniec jego problemów. Bezpośrednio po zakończeniu procedur, oleśniccy policjanci przekazali 20-latka w ręce funkcjonariuszy Straży Granicznej, składając jednocześnie wniosek o przymusowe opuszczenie przez niego terytorium Polski.