Starosta, wicestarosta i członek zarządu na jednym otwarciu. Mieszkaniec krytykuje władze powiatu
Od jakiegoś czasu w naszym powiecie realizowana jest niezrozumiała tradycja – w tych samych wydarzeniach regularnie bierze udział starosta, jego zastępca oraz etatowy członek zarządu.
Czy to dowód na nieuzasadnione powołanie etatowego członka zarządu powiatu oleśnickiego? A może dowód na brak zajęć w urzędzie? A może oni po prostu wzajemnie się pilnują, bo do końca kadencji to nie będzie ostatnia zmiana? Zapewne nie zauważają, że w tej konfiguracji wypadają po prostu śmiesznie.
Żeby nie szukać daleko – weźmy przykład otwarcia świetlicy sołeckiej w Spalicach. Czy byli tam inni szefowie samorządów oprócz wójta Marcina Kasiny? Nie, bo inni ciężko pracują, a ta trójka ze zmęczonymi twarzami wspólnie firmuje oleśnicki powiat.
Podobno patrzycie władzy na ręce. Może warto zacząć od poproszenia o ich kalendarze służbowe, a potem zapytać wprost: dlaczego wszędzie są razem i czy faktycznie nie mają co robić?”
Zgodnie z sugestią naszego czytelnika, zapytamy władze powiatu, jak w praktyce wygląda podział obowiązków i czy obecność trzech najwyższych urzędników na jednej uroczystości jest uzasadniona.