Tragiczny wypadek w Długołęce. Nie żyje 52-letni motocyklista
Wypadek miał miejsce na ulicy Wrocławskiej w Długołęce, na wysokości marketu Selgros. Okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia szokują.
Jak doszło do tragedii?
Szczegółowe informacje o przebiegu wypadku przekazała podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Z relacji funkcjonariuszki wynika, że wypadek był finałem brawurowej jazdy kierującego jednośladem. Policjanci z wydziału ruchu drogowego, jadący nieoznakowanym radiowozem, zauważyli motocyklistę poruszającego się ze znaczną prędkością w terenie zabudowanym. Pomiar dokonany przez funkcjonariuszy wskazał aż 122 km/h. Mundurowi natychmiast użyli sygnalizacji świetlno-dźwiękowej, aby zatrzymać pojazd. Po zauważeniu radiowozu motocyklista nie zwolnił, lecz dynamicznie przyspieszył na odcinku 150 metrów. Mężczyzna wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, wymuszając pierwszeństwo na samochodzie osobowym. Chwilę później z impetem uderzył w bariery energochłonne.
Śledztwo i gigantyczne utrudnienia w ruchu
Niestety, obrażenia 52-letniego motocyklisty okazały się śmiertelne. Mimo natychmiastowej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.
Obecnie na miejscu wciąż trwają czynności wyjaśniające, a w sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo. Jak dodaje podkomisarz Aleksandra Freus, cała interwencja oraz moment wypadku zostały nagrane przez policyjny wideorejestrator, co będzie kluczowym dowodem w sprawie.
Kierowcy przemieszczający się w tym rejonie muszą liczyć się z ogromnymi utrudnieniami. Droga w kierunku Wrocławia jest całkowicie zablokowana. Zator drogowy sięga już od samej Długołęki niemal do miejscowości Byków. Służby apelują o wybieranie tras alternatywnych.