Chciał zaszpanować driftem w BMW. Zrobił to tuż przed oznakowanym radiowozem oleśnickiej drogówki
Podczas patrolowania ulic policjanci zauważyli BMW, którego kierowca celowo wprowadził maszynę w poślizg, wykonując tzw. drift. Manewr ten zrealizował z pełną premedytacją, kompletnie ignorując fakt, że znajduje się na drodze publicznej, a tuż za nim jedzie oznakowany radiowóz.
Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, zatrzymując brawurowego kierowcę do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedział 20-letni obywatel Bułgarii.
Surowe konsekwencje nowych przepisów
Młody mężczyzna słono zapłaci za swoją chwilę fantazji za kółkiem. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, policjanci nałożyli na niego mandat karny w wysokości 1500 złotych, a do jego konta dopisano 10 punktów karnych. To jednak nie koniec złych wiadomości dla 20-latka.
W świetle zaostrzonych przepisów kodeksu drogowego, za tego typu rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa, kierowca stracił prawo jazdy na okres 3 miesięcy.
Policja apeluje i ostrzega
Funkcjonariusze nie mają litości dla kierowców, którzy mylą ulice miast z torami wyścigowymi. Jak przypomina oficer prasowy oleśnickiej komendy, każde takie zachowanie spotka się z kategoryczną reakcją. – Driftowanie na drogach publicznych to nie pokaz umiejętności, lecz poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Przekonał się o tym 20-letni kierujący BMW, który swoją brawurową jazdę postanowił zaprezentować tuż przed oznakowanym radiowozem oleśnickiej drogówki – podkreśla mł. asp. Karolina Walczak, Oficer Prasowy KPP w Oleśnicy.
Oleśniccy policjanci po raz kolejny przypominają: każda próba prezentowania brawurowej jazdy i wykonywania niebezpiecznych manewrów na drogach publicznych będzie stanowczo i surowo egzekwowana.