Oleśnicki sąd wydał za nią list gończy. Wpadła, bo sama wezwała policję do awantury

Red | Red
Oleśnicki sąd wydał za nią list gończy. Wpadła, bo sama wezwała policję do awantury
25-latka została wcześniej skazana za czyn z art. 270 § 1 kk, czyli fałszerstwo dokumentów.
To miała być rutynowa interwencja domowa, a skończyła się osadzeniem w zakładzie karnym. 25-letnia mieszkanka regionu wezwała policjantów z Bralina, by pomogli jej w sporze z partnerem. Nie wzięła jednak pod uwagę jednego istotnego szczegółu – sama była ścigana listem gończym.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego awantury podczas wyprowadzki. Młoda kobieta, chcąc zakończyć nieporozumienia ze swoim byłym już partnerem, postanowiła poprosić o wsparcie mundurowych. Na miejsce natychmiast udali się dzielnicowi z Posterunku Policji w Bralinie.

Po przyjeździe patrolu kobieta wyjaśniła, że między nią a jej chłopakiem doszło do konfliktu w trakcie dzielenia majątku i opuszczania wspólnego mieszkania. Policjanci, zgodnie z procedurą, przystąpili do legitymowania uczestników zdarzenia.

Zaskakujący wynik kontroli

Chwila rutynowego sprawdzania danych w systemach policyjnych przyniosła niespodziewany obrót spraw. Okazało się, że 25-latka jest osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości. – Dzielnicowi z Posterunku Policji w Bralinie zatrzymali 25-latkę poszukiwaną listem gończym. Kobieta ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości, ponieważ miała do odbycia karę pozbawienia wolności za fałszerstwo dokumentów. 25-latka wpadła w ręce funkcjonariuszy, kiedy zgłosiła awanturę ze swoim partnerem i wezwała na miejsce zdarzenia patrol policji – informuje mł. asp. Anita Wylęga.

Zamiast nowego mieszkania – cela

Powodem problemów młodej kobiety był wyrok Sądu Rejonowego w Oleśnicy. 25-latka została skazana za czyn z art. 270 § 1 kk, czyli fałszerstwo dokumentów. Ponieważ unikała dobrowolnego stawienia się w jednostce penitencjarnej, wydano za nią list gończy.

Dzięki „ułatwieniu” zadania funkcjonariuszom przez samą zainteresowaną, kobieta nie będzie już mogła dłużej ukrywać się przed prawem. Została zatrzymana i przewieziona do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 60 dni.

Udostępnij:
REKLAMA