Żył dla innych oleśniczan. Wspomnienie Józefa Gila w Domu Spotkań z Historią [ZDJĘCIA]
Wystawę pamiątek po świętej pamięci Józefie Gilu otworzyła dyrektorka Agata Szpiłyk. Ekspozycję zaaranżował Marek Wałęga. – Pana Józefa Gila pamiętam, jako człowieka uśmiechniętego, zadowolonego, pełnego życia – mówiła pani dyrektor, wspominając, że w 2003 roku za swoją działalność na rzecz innych mieszkańców został uhonorowany Nagrodą Oleśnicy.
Swojego wujka wspominała też Ewa Czarnecka. – Te wszystkie przedmioty pokazują historię Józefa Gila, ale też historię Oleśnicy i zakładów obuwniczych – mówiła, przyznając, że zaczątkiem zbioru był sztandar DZPS Odry, który po śmierci państwa Gilów ich bliscy znaleźli na strychu. – Potem natknęliśmy się na stare zdjęcia z czasów powojennych i uruchamiania fabryki na ul. Kilińskiego, a potem z nowej fabryki – mówiła. – Wujek do 1980 roku pracował, a przechodząc na emeryturę zajął się opieką nad pracownikami DZPS Odry. Tych, który tak jak on też byli na emeryturze, ale również tych pracujących, ale potrzebujących wsparcia. Każdej niedzieli, po sumie, wuj przyjeżdżał swoim rowerem do oleśnickiego szpitala i odwiedzał tam potrzebujących pracowników Odry.
Józef Gil urodził się 3 października 1920 roku w Ujazdówku, w powiecie radomszczańskim. Do Oleśnicy przybył w 1945 roku jako jeden z pierwszych osadników, którzy zaczęli tu budować nowe życie. W 1946 roku podjął pracę w fabryce obuwia, z którą był związany aż do 1988 roku. Ostatnie osiem lat swojej aktywności zawodowej poświęcił temu, co było jego prawdziwym powołaniem – niesieniu pomocy potrzebującym. Pan Józef, choć człowiek skromny i niepozorny, stał się symbolem bezinteresownej dobroci.