Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w Oleśnicy: Wiatr zdecydowanie się zmienia, czuję to na naszych spotkaniach [ZDJĘCIA]

Red | Red
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w Oleśnicy: Wiatr zdecydowanie się zmienia, czuję to na naszych spotkaniach [ZDJĘCIA]

Marszałek Senatu i jeden z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej spotkał się dzisiaj z mieszkańcami Oleśnicy. O czym rozmawiano?

Nieco ponad 60 osób przyszło na dzisiejsze spotkanie z marszałkiem Grodzkim oraz parlamentarzystami Platformy Obywatelskiej. Tomasz Grodzki mówił m.in. o obecnej sytuacji w państwie. – Publiczne pieniądze są zlecane do wydawania przez różne spółki – mówił. – To działania, które rodzą podejrzenie korupcji.

– Inflacja zjada nasze pieniądze – przypomniał, dodając, że sytuacja by się zmieniła, gdyby nie fakt, że rządzący Polską nie chcą sięgnąć po pieniądze unijne. – Sytuacja jest poważna i ludzie to widzą – podkreślał. – Będziemy musieli rozpocząć naprawę kraju na wielu płaszczyznach. To nie będzie łatwe, ale nie ma wątpliwości, że wiemy jak to zrobić. Mamy na to plan, mamy program i zrobimy to, bo jesteśmy to winni naszym dzieciom i wnukom. Jeśli wykreujemy lukę pokoleniową, a wielu młodych chce wyjechać, to będzie bieda. 

– My musimy te wybory wygrać. Musimy tych hipokrytów odsunąć od władzy – podkreślali parlamentarzyści, którzy mówili również, odnosząc się do swojego wcześniejszego doświadczenia, że już podczas pierwszych rządów PiS myśleli, że wiele w polityce widzieli. – Myśleliśmy, że nic gorszego nas nie spotka – mówili. – Pogarda dla prawa w Sejmie jest widoczna na co dzień. 

– Zwróćcie się do swoich bliskich z pytaniem, na kogo głosują – mówił poseł Krzysztof Mieszkowski. – Czy na faszystów? Na ludzi akceptujących mordowanie kobiet? Wykluczenie, ksenofobia to nas dyskwalifikuje. Tak samo jak wyjście z Unii Europejskiej, za czym optuje Konfederacja. Rozmawiajmy z bliskimi, którzy wykazują chwiejność.

O co pytali oleśniczanie? Między innymi o stan obronności kraju. – A może jest tak, że pan Kaczyński szuka powiązań Tuska z Rosjanami, a to on sam spotykał się z rosyjskim szpiegiem – pytała oleśniczanka. – Wiążąc to wszystko, można odczuwać niebezpieczeństwo. Co w przyszłości, po dojściu do władzy, zrobicie z tą wiedzą?

– Artykułów na ten temat jest nieskończona ilość, a ja dołączyłbym jeszcze kwestie demontażu naszego kontrwywiadu – odpowiadał Tomasz Grodzki. – To nie „staje się” niebezpieczne. To jest niebezpieczne. Oficerowie odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo są spętani politycznie. Na pewno o tym nie zapomnimy, ale najpierw trzeba wygrać te wybory. Może jestem słabszy w politykę, ale lepszy w diagnostykę. Wiatr zdecydowanie się zmienia, czuję to na naszych spotkaniach.

– Dlaczego Jarosław Kaczyński chce wrócić do rządu? To budzi mój niepokój, czy nie myśli o stanie wyjątkowym – pytała Krystyna Tomala.

– Święto demokracji nie może być ponownie zatrute, dlatego zachęcam Was do obrony wyborów – odpowiadał Tomasz Grodzki.

– Wierzę w to, że jesień będzie nasza, ale by i wiosna była nasza (chodzi o wybory samorządowe, red.). Prosimy o wsparcie – zaapelował Robert Sarna, na co usłyszał od marszałka, że fala ruszy i na pewno się nie zatrzyma.

Mariusz Sołtysiak (związany z Prawem i Sprawiedliwością) zapytał o zarzuty stawiane wcześniej Grodzkiemu o korupcję. – Wszystkie postulaty, które głosicie są mało pojęte, by uznać je za program wyborczy – mówił, wywołując lekkie poruszenie na sali wypełnionej przez zwolenników Platformy Obywatelskiej. Zapytał też o zarzuty korupcyjne stawiane jakiś czas temu Grodzkiemu przez środowiska PiS. 

– Cieszę się, że pan przyszedł, bo na spotkaniu PiS, gdyby zadał pan takie pytania, już by pana wynieśli – odpowiadał marszałek. – Immunitet jest po to, by bronić swobody swojej wypowiedzi. Jeden z rzekomych świadków mówił, że deklarowano mu 5 tys. zł, żeby mnie obciążyć zarzutami o korupcję. Poszliśmy z tym prokuratury. I co? Nic. Prokuratora to instytucja prowadzona przez człowieka, moim zdaniem, z zachwianą psychiką. Ja się nie boję utraty immunitetu, bo mam czyste sumienie.

– Ludzie przyzwyczają się do każdych podatków, nawet wysokich, jeśli będą przewidywalne – mówił Jan Stryszewski. – Przekleństwem demokracji jest to, że rządzi się od wyborów do wyborów, ale jest jedna dziedzina życia, która nie może się kończyć wraz z kadencją – opieka zdrowotna. Panie marszałku, proszę tego nie brać do siebie: lekarzy proszę trzymać z daleka od służby zdrowia.

– Chcemy, by urzędy skarbowe były zamienione na biura obsługi podatnika – mówił Tomasz Grodzki. – Chcemy, by przedsiębiorca nie czuł strachu.

Na spotkaniu zorganizowanym przez działaczy oleśnickiej Platformy Obywatelskiej pojawili się m.in. miejscy radni, w tym Jan Mandat, Grzegorz Żyła, Robert Sarna i Paweł Leszczyłowski, radny powiatowy Jarosław Polański, Tomasz Kołaciński i Dariusz Rzepka. 

Udostępnij:
REKLAMA