Dramatyczna walka o życie poszkodowanych w sobotnim wypadku
Nie milkną echa wczorajszego, tragicznego wypadku pod Oleśnicą. Służby ratownicze przez kilkadziesiąt minut walczyły o przywrócenie funkcji życiowych jednego z uczestników zdarzenia.
Okazuje się, że to zastępy oleśnickiej straży pożarnej wraz ze świadkami zdarzenia prowadziły resuscytację jednej z osób oraz wykonywały dostęp przy użyciu narzędzi hydraulicznych do uwięzionej osoby poszkodowanej z samochodu osobowego.
Przypomnijmy, że w zdarzeniu udział brały dwa pojazdy – osobowy volkswagen i mercedes bus, które zderzyły się czołowo. W volkswagenie podróżowało pięć osób (w tym dwoje dzieci) oraz pies, natomiast w mercedesie kierowca wraz z pasażerką.
– Nasze działania skupiły się na wsparciu prowadzonych resuscytacji dwóch osób poszkodowanych z samochodu osobowego, wykonaniu dostępu do uwięzionego kierowcy mercedesa przy użyciu narzędzi hydraulicznych, ewakuacji z samochodu, udzieleniu mu pomocy oraz wsparcia psychicznego a także szeregu działań wspomagających – m.in. zabezpieczenia miejsca zdarzenia, sprawieniu parawanu osłaniającego, ograniczeniu rozlewiska płynów eksploatacyjnych, pomocy zespołom PRM – relacjonują strażacy.
Po przybyciu na miejsce zespołów ratownictwa medycznego poszkodowani zostali przekazani pod opiekę zespołów. U dwóch osób, decyzją lekarza, odstąpiono od dalszych czynności ratunkowych, pozostali poszkodowani zostali przekazani do ambulansów a następnie przetransportowani do szpitali.
fot. OSP Sokołowice
Jak doszło do wypadku śmiertelnego pod Oleśnicą? Wstępne ustalenia policji







