Ponad 120 interwencji straży pożarnej podczas wichury. Oficer prasowy: ratowaliśmy porodówkę i OIOM
To dane do północy. Strażacy pracowali niemal przez całą noc, bo skutki wichury dotknęły wszystkie gminy w powiecie oleśnickim.
– Nie było takiej gminy w naszym powiecie, w której nie byłaby potrzebna nasza interwencja. Wiatr siał spustoszenie wszędzie – mówi oficer prasowy powiatowej straży pożarnej Marcin Purzyński. – Do północy odnotowaliśmy 120 wyjazdów, ale później też jeszcze interweniowaliśmy. Także wszystkie jednostki OSP były zaangażowane w pracę.
Najpoważniejsze zdarzenie to zabezpieczenie w prąd oleśnickiego szpitala. – Agregat odmówił posłuszeństwa kilkanaście minut po uruchomieniu – mówi Purzyński. – Musieliśmy podłączać swoje urządzenia, żeby prąd jak najszybciej pojawił się w szpitalu. Ratowaliśmy przede wszystkim OIOM i porodówkę. Udało się na szczęście dostarczyć prąd.
REKLAMA