Czy to początek końca szpitala? Radny i lekarz nie ma wątpliwości, że będzie bardzo źle
Radny Jerzy Ceglecki zwrócił się w tej sprawie do zarządu powiatu. – To bardzo wątpliwe, że uda się Państwu w czerwcu uruchomić chirurgię – powiedział.
W ten sposób Ceglecki nawiązał do odejścia Zakładu Leczniczego Chirurdzy z Oleśnicy. – Nie wierzę, że uda się Państwu zatrudnić nowych lekarzy, bo każdy chirurg ma jakieś zobowiązania, ludzie muszą złożyć wypowiedzenia w jednym miejscu, żeby przyjść do pracy w innym. Już teraz zabiegi planowe nie są wykonywane, w drugiej połowie maja nie będzie ich wcale, a pacjenci będą musieli być przenoszeni do innych szpitali – mówił, odnosząc się również do sytuacji na Izbie Przyjęć. – Dwóch lekarzy się już zwolniło. Ci, którzy pracują dyżurują nawet 20 razy w miesiącu. To bardzo niebezpieczne.
Radny, który jest też czynnym chirurgiem i ordynatorem oddziału w Namysłowie uważa także, że istnieje duże ryzyko, iż za chirurgami nie pójdą kolejni lekarze. – Już słyszę od kolegów internistów, że nie mają się z kim konsultować, a to są naczynia połączone – mówił. – Wiem, że Państwo dzwonicie, szukacie, nawet do moich asystentów, ale jak ktoś kiedyś został zwolniony z Oleśnicy to już tutaj nie wróci.