Nikt nie jest nas w stanie zatrzymać. Będziemy się bić o II ligę
O postępach w zespole, znakomitej organizacji gry, a także potencjale drużyny Team-Plast KK Oleśnica rozmawiamy z weteranem parkietów, 34-letnim Krystianem Woźnym.
- Za nami 6 meczów w tym sezonie, z bilansem 5 zwycięstw i 1 porażka. Co jest największa siłą od początku drużyny z Oleśnicy i jak zmienia się ten zespół w porównaniu do poprzednich rozgrywek?
W tym sezonie bardzo intensywnie przepracowaliśmy pre-season. Trener bardzo dobrze przygotował nas kondycyjnie. Jesteśmy w stanie cały mecz bronić na całym boisku, co za tym idzie gramy bardzo szybką koszykówkę. Nowe zagrywki też „robią robotę”. Pierwszy mecz to był tylko i wyłącznie wypadek przy pracy! Poczuliśmy się za pewnie po kilku wygranych sparingach m.in z zespołami z 2 ligi. Osobiście uważam, że ten zimny prysznic zrobił dobrze drużynie patrząc na kolejne mecze i wyniki.
- Pandemia znowu zblokowała możliwość, aby kibice oglądali mecze z trybun. Jak brak kibiców wpływa na motywację i zaangażowanie na boisku?
Brak kibiców jest bardzo, ale to bardzo odczuwalny. Kibice potrafią nieść drużynę w tych trudnych momentach, kiedy trzeba gonić wynik, a także kiedy jesteśmy na fali i „odjeżdzamy” przeciwnikowi. Dlatego w czasach pandemii klub postarał się o relacje na youtube, co daje nam namiastkę tego, że jesteście z nami i motywujecie do jak najlepszego grania. Zachęcam więc tutaj to „bycia” z nami na youtubie – nie jest to tylko i wyłącznie sam obraz, ale mecz jest także opakowany komentarzem na bardzo dobrym poziomie.
- Przed tym sezonem, w zespole doszło do wielu wzmocnień. Co sądzisz o zaostrzonej rywalizacji w drużynie i kto okaże się największym wzmocnieniem?
Tak jak w każdym sporcie zespołowym rywalizacja wpływa bardzo dobrze. Mobilizuje wszystkich chłopaków do cięższej pracy na treningach. Czy wiele wzmocnień? Na pewno są one kluczowe. Doszło do drużyny seniorów 3 zawodników. Jednym z nich jest Bartek Rodak, bardzo szybki, doświadczony rozgrywający, grający w wyższych ligach. Oprócz wartości dodanej na boisku, co każdy widzi na meczu, daje bardzo dużo w szatni. Kolejnym zawodnikiem jest Jakub Kryczka, bardzo silny, szybki skrzydłowy. Wydaje mi się, że klub będzie miał bardzo dużo pożytku z tego zawodnika, a co za tym idzie ulubieniec kibiców – Dawid Piasecki grający na tej samej pozycji może czuć jego oddech na plecach. Trzecim zawodnikiem jest Bartek Ladra. Osobiście uważam, że jest to kolejny talent, wyciągnięty z juniorskiej drużyny KKO. Mam nadzieję, że „Niki Laudę” spotka to samo co Szymona Narolskiego i będzie pierwszopiątkowym graczem!
- Uważasz, że poziom w obecnych rozgrywkach się podniósł?
Patrząc po wynikach to poziom spadł (śmiech). Ale już tak poważnie, to patrząc na to jaką koszykówkę gramy, to nikt nie jest w stanie nas zatrzymać. Wiem, wiem, nieskromnie, ale takie jest moje subiektywne zdanie. Przede wszystkim jest to zasługa trenera, a co za tym idzie przygotowań jak i składu, który mamy w tym sezonie. Mam nadzieję, że oleśnicki walec nie zostanie zatrzymany.
- Ostatnie mecze pokazały, że gracie na mega intensywności. Czy nie ma obaw, że braknie paliwa w dalszej części sezonu ?
Tutaj krótko. Mamy szeroką ławkę i według mnie nie grozi nam „brak tlenu”. Jak zdrowie dopisze, nie będzie kontuzji, to spokojnie będziemy „bić” się o 2 ligę.
- Jak zachęcisz fanów, do oglądania transmisji online w nowych, szczególnych warunkach?
Powtórzę się, ale wydaje mi się, że to co klub wraz z „Ave Studio” przygotowali przyjemnie się ogląda. Uważam, że jest to zrobione bardzo profesjonalnie i mam nadzieję, że onlinowych kibiców z każdym meczem będzie przybywać. Nie wiem, czy kibice są tego świadomi, ale są nam bardzo, bardzo potrzebni. Dodają skrzydeł. Dlatego zachęcam do śledzenia meczu online!
Rozmawiał Bartłomiej Kowalczyk
